Z okazji ślubu kolegi z pracy, na którego mówimy per "żaba" namotałam takie dwa płazy. :) Do tego mizerne pudełeczko i mini kartelucha. Tak symbolicznie :)
Kwiat oczywiście zgapiony od mojej ulubionej Agnieszki :*
Kwiat oczywiście zgapiony od mojej ulubionej Agnieszki :*








