Ale się działo! Tłumy, po prostu tłumy rozgadanych babeczek. Szczerze powiedziawszy to na początku miałam ochotę uciec z przerażenia. :)
Niektóre kobietki dało się rozpoznać od razu :)

I cieszę się, że poznałam Cynkę :*

I Florę, której zdjęcia niestety nie zrobiłam :( I Batorka któremu Anna-Maria padła do stóp :) I Annę-Marię, w której się zakochałam. :)
Nic już nie będzie takie jak dawniej..... ja na pewno nie hahahahahah :)))))))))

I na koniec kartelucha zrobiona z cudnych cytrynek I LOWE Scrap, kto zna zdjęcie cytrynkowe wykorzystane w kartce wie dla kogo ona. ;)


I to na tyle, odmeldowuję się. Buziole! :*