Ciągle tkwię w zdziwieniu, że w ciągu 8 godzin które przesiedziałam w poniedziałek w pracy przyszła zima i zostawiła 30 cm śniegu. Dziś rano pierwsze odkopywanie spod domu czyli sezon rozpoczęty.
A ja tu przyszłam z takim starym przedpotopowym tematem... Jeszcze jesienią jak było pięknie słonecznie i BEZ śniegu łaziłam po lesie i wyszukiwałam grzyby w większości niejadalne ale za to jakie piękne. No i zrobiłam im albumos, ha. :) 10x10cm. Grzybościowy taki. Z fragmentem książki Olgi Tokarczuk (ulubionej) Dom dzienny, Dom nocny.
Trochę niewczas, bo biało za oknem ale cóż. :)
Buziole ślę i ciepło się ubierajcie :*
A ja tu przyszłam z takim starym przedpotopowym tematem... Jeszcze jesienią jak było pięknie słonecznie i BEZ śniegu łaziłam po lesie i wyszukiwałam grzyby w większości niejadalne ale za to jakie piękne. No i zrobiłam im albumos, ha. :) 10x10cm. Grzybościowy taki. Z fragmentem książki Olgi Tokarczuk (ulubionej) Dom dzienny, Dom nocny.
Trochę niewczas, bo biało za oknem ale cóż. :)
Buziole ślę i ciepło się ubierajcie :*




