Mój pierwszy scrap w formie typowo scrapowatej, próbowałam trochę sił w kartkach i ostatnio albumach wędrujących. Nie jestem zadowolona z efektów, ale jeszcze się całkowicie nie zniechęciłam żeby zaprzestać prób niszczenia kolejnych ton papieru :) Bo jak tylko wchodzę na blogi dziewczyn od nowa pojawia się chęć stworzenia czegoś ładnego..tylko że nie każdy ma takie czarodziejskie zdolności jak jasz, babsko czy aliszon... ehh :) Mimo wszystko będę próbowała :P

Jeszcze tylko słowo o bohaterze: Igor, mój ulubiony chłopiec, synek siostry ciotecznej, jest po prostu powalający. :) Przyszły łamacz biednych kobiecych serc. ;)