Taki jeden Hary. Ależ ja go męczyłam, chyba ze 3 miesiące z braku czasu, potem chęci, potem czasu i tak w kółko. Ale jest. :) Poleciał już sobie ode mnie, oby się spodobał.




Taki drugi: adreśnik. No wiadomo że papiery Latarniowe Romanca są stworzone do notesów romantycznych. A jak zobaczyłam ten notes Anny-Marii poleciałam z koksem, zwłaszcza, że potrzebowałam prezentu dla siostry.



I oczywiście robiłam go trochę już zmęczona i zakładki mi się pomerdały..i jest tak yyyy..oryginalnie od dołu do góry. :)


To tyle na dziś. Howk! :)




