piątek, 30 kwietnia 2010

Craftshow

Oj działo, się działo. :) Cieszę się, że udało mi sie tam być, i wyściskać kilka ulubionych babolców. I kilka nowych poznać (Ziutka i Dora ślę pozytywne wibracje :). Jak już udało nam się znaleźć to mocno schowane miejsce i dotargać miliony kilogramów papierów na stoisko (Nulka nie wiem jak Ty dajesz radę na co dzień... nawet wózek z Ikea nie daje rady)... chwila oddechu i można się ponapawać atmosferą. :)



Lubię ten zgiełk przy stoiskach, zapach papierów i wszechogarniające kolory. :)



Dwie właścicielki: jedna najbarwniejszego stoiska, druga mniej barwnego ale za to jak potrzebnego czyli Gizmo i Bejbe. :)




No a po pracy - witaj Krakowie. :)




Wszędobylskie małe chinczorki.


Krejzolki ulubione :)


No i obowiązkowe zdjęcie stópek.


Aż się chce scrapować!


Buziole ślę i miłego majowego weekendu życzę. :)

3 komentarze:

olennka pisze...

nie mam pytań !!!! relacja jest po prostu boska , również sciski, całuski i macanki przesyłam oraz gorace pozdrowionka :)) cmok cmok :DD

było zajebiście c'nie?

rosaliaa pisze...

a no bosko być musiało

edit pisze...

ecccchhhhh no ściskam, wirtualnie na razie ale może kiedyś uda się i normalnie :)***