poniedziałek, 16 marca 2009

O matko.. sto lat mnie tu nie było.. czas..czas..czas.. No ale jestem i pokazuję prezenty imieninowe dla mojej ulubionej..no wiadomo ;) Kartelucha, przepysznik dekupażowany lawendowo (czyt. notes na przepisy ;) i zamówiony ocieplacz na komórkę w stylu Jaszmurkowskich (miałam prosić Jaszkę :* o zrobienie ale jakoś zmontowałam sama) :) No to zapodaję:


Wiosna podarowała nam jedną sobotę ciepłą, i se poszła. Doceniam i to. :) Pewnie na zachodzie Polski to już kwiaty kwitną. A u nas śnieżek popaduje ciągle. W końcu się doczekam ciepła. Na pewno! :)

22 komentarze:

murach pisze...

i znowu cudeńka wyczarowałaś :) pozdrawiam!

rudlis pisze...

Ależ piękne te ubranko na komórkę...zazdraszczam Jasz :)))
Przepysznik też cudną ma okładkę...
O wiosnę się nie martw, wkrótce trafi i do Ciebie:*

zielonooka pisze...

cudniaste Twoje tworki:)
no i racja na zachodzie kwiatki już są:)
pozdrawiam:)

Aliszek pisze...

Droga Gulko wszem i wobec oświadczam, że na zachodzie wiosny nie ma. Nie ma! Pączki na drzewach kompletnie mikroskopijne, a kwiaty to tylko w kwiaciarniach. I żeby jakoś szczególne ciepło fruwało to też nie powiem. Na moje oko to nawet nie przedwiośnie. Ech. Zakochałam się w przepyszniku, klimatyczny jest, kartelucha cudna w swej prostocie, no i ten mak, ach! Uwielbiam polne kwiaty :)

k_maja pisze...

przepysznik ma klimat starej kuchni - takiej co to mi się marzy skrycie, a nigdy mieć nie będę... Piekny!

Asia-eight pisze...

Śliczności!
Kartka taka prosta, przecudna!
Przepysznik ma cudny sielski klimat, a pokrowiec, mmm wiosenny!.
U nas też wiosny nie widać brrr

gulka pisze...

dziękuję :* :* :* zawsze poprawiacie mi nastrój :)

nataly pisze...

świetny komplet! a ten przepiśnik zachwycił mnie najbardziej. :)

BETIK pisze...

No tak...wystarczy zajrzeć i szczęka opada...tyle piękności znowu:) Piękna w swojej prostocie kartka, cudny (!) lawendowy przepysznik no i jeszcze to ubranko na telefon... zazdroszczę na całego:)

nowalinka pisze...

Ooo, ten przepysznik jest cudowny z lawendusia, rewelka :)
No a pokrowiec superowy z tymi wydziaranymi kwiatkami - miniłączka :))

pasiakowa pisze...

Gulek! Ale ładny ocieplacz Ci wyszedł! Taki optymistyczny! :)
I kartka - prosta a urokliwa bardzo :)

A na zachodzi - bez (większych) zmian. Hula wiatr mocno i zimno - choć słonko zza chmurek pobłyskuje co 2-3 dni ;)

decomarta pisze...

Cuda, cudeńka. Przepysznik, co za nazwa :D Świetna!
Tia... na zachodzie kwiatki... gdzie? cośty! eee tam, u nas też paskudnie :(

gulka pisze...

Decuś ale nie spadło u Was dziś 20 cm śniegu. A u mnie tak :((

nicktośka pisze...

notes rewelacja? czy okładka jest z drewna???

gulka pisze...

nicktosiu okladka jest z tektury tylko pomalowana z przyklejona serwetka i polakierowana :)

tymonsyl pisze...

Przepysznik- przepyszny!!!

anamarko pisze...

Przepysznik uroczy! i ta nazwa... ;-D

qlkowa pisze...

Kartelucha mnie rozwaliła!

Kasia pisze...

Justyna, masz nagrodę na moim :) I Ci jeszcze powiem, ze cudne rzeczy robisz :) sciskam w pasie :)

Kasia pisze...

na moim blogu, zezarło mi :)

Makówka - pełna pomysłów pisze...

Przepysznik przepyszny!:) A pokrowiec bardzo udany i zupełnie nie w stylu Jaszkowym, ale wybitnie Gulkowym,i tak jest dobrze;) Solidaryzuję się w oczekiwaniu na wiosnę.

manu pisze...

"przepysznik" - kapitalna nazwa!!!