Kurcze, jakaś taka mało wiosenna ta wiosna. Nie żebym narzekała, grunt że nie ma śniegu ;) ale chce się ciepła, a tu w domu chłód, nie może się bidak nagrzać bo słońca niewiele, wungiel się skończył i trzeba dogrzewać się kominkiem. Na zachodzie Polski już pewnie wszystko kwitnie, u nas tak raczej ociężale :)
Dalej walczę z liftami. Ostanie dwie rundy to prace melle severine (ma bardzo dużo inspirujących, polecam zajrzeć na jej flikierka). Pierwszą wybrałam ja - o taką. I taki z niej powstał scrap:
Kolejną wybierała Jasza - o taką. :) Kiedyś Jasz zrobiła album muchomorzasty, zakochałam się w nim i wiedziałam, że kiedyś wykorzystam ten motyw do przepisu O.Tokarczuk na tort z muchomorów - i wykorzystałam :) dziękuję Jaszu za inspirację i serwetki :*
Zdecydowanie lepiej pracuje mi się ostatnio na jasnych tłach. :)
O to tyle na dziś. Miłego dnia potwory. :)