poniedziałek, 30 marca 2009

Prawie jak rubons

Przepis na domowe rubonsy widziałam już wielokrotnie. Były to kalkowane wydruki z drukarki atramentowej, jak np. wg kursu Drychy. :) Problem w tym, że ja mam drukarkę laserową i tego kalkować się nie da w ten sposób. Dlatego u mnie sprawdził się inny sposób. Drukuję wybraną grafikę na papierze do pieczenia podklejonym do karki. Napisy muszą być drukowane w odbiciu lustrzanym.


Następnie przyprasowujemy papier pieczeniowy na dowolny papier gorącym żelazkiem. Delikatnie prasujemy obserwując, bo widać jak nasza grafika "odkleja" się od papieru do pieczenia i przylega do naszego docelowego.


Tak wygląda naprasowanka na grubym kartonie.

Tu napis i motyl nadrukowany na papier do pieczenia.


A tu już naprasowany na biały karton.


Ot i cała filozofia. :)
Buziole.

czwartek, 26 marca 2009

Nadmorsko

Kolejna osoba została potraktowana przez dziewczyny z craftowa. Ja. :) I jestem bardzo wzruszona tymi scrapami. :)
A toto jest moje. Napisy i latarnia robione domowymi rubonsami. ;)


Słońce świeci u mnie za oknem! Wielki ogromne i CIEPŁE! :) Miłego dnia życzę bo mój na pewno będzie miły. :)

poniedziałek, 23 marca 2009

Miuszkowo

Jak tylko Mia_mi pokazała ubranka dla dzieci wiedziałam, że znajdę dziecko dla którego je nabędę. I mam. :) Jakie one są śliczne.. aż brak słów. Te dziewuszki mia_miowe od razu sprawiają, że człowiek się uśmiecha (pomimo tej cholernej zimy). Teraz tylko wyszydełkuje kapciuchy obrzydliwie "rószoffee" i prezent mam gotowy. ;)


I dostałam od mii jeszcze karteluchy dwie. :) Dziękuję, tych nie oddam nikomu! Są przepiękne.. :)

poniedziałek, 16 marca 2009

O matko.. sto lat mnie tu nie było.. czas..czas..czas.. No ale jestem i pokazuję prezenty imieninowe dla mojej ulubionej..no wiadomo ;) Kartelucha, przepysznik dekupażowany lawendowo (czyt. notes na przepisy ;) i zamówiony ocieplacz na komórkę w stylu Jaszmurkowskich (miałam prosić Jaszkę :* o zrobienie ale jakoś zmontowałam sama) :) No to zapodaję:


Wiosna podarowała nam jedną sobotę ciepłą, i se poszła. Doceniam i to. :) Pewnie na zachodzie Polski to już kwiaty kwitną. A u nas śnieżek popaduje ciągle. W końcu się doczekam ciepła. Na pewno! :)